• Sekretariat czynny: pon - pt, 7:00 - 15:00

Magda Kwaśna z brązowym medalem MŚJ w kl. Laser Radial

Magda Kwaśna po zdobyciu tytułu v-ce mistrzyni Europy Juniorek w klasie Laser Radial nie zwalnia tempa. Na zakończonych własnie Mistrzostwach Świata w kl. Laser Radial Juniorów potwierdziła swoją przynależność do światowej czołówki i w klasyfikacji kobiet zdobyła brązowy medal. Mistrzostwa odbyły się w Kanadyjskim Kingston, gdzie rywalizowało 195 najlepszych zawodników na świecie. Magda od samego początku pływała w czołówce i dzięki wyśmienitej formie, umiejętnościom i doświadczeniu zajęła rewelacyjne 3 miejsce na tych ważnych regatach. Złoty medal zdobyła Węgierka Maria Erdi, srebro Dolores Moreira z Urugwaju.

 

Pod poniższym linkiem znaleźć można szczegółowe wyniki:
http://www.cork.org/past-results/results2015/LRYW/Results.html

 

Poniżej relacja trenera głównego klasy Laser Bartka Szotyńskiego.

To nie były łatwe Mistrzostwa dla 17 letniej Magdy Kwaśniej z Chojnic, ale czy medal w mistrzostwach świata zdobywa się lekko? 

Pogoda nad jez. Ontario w Kingston rozgrzewała wszystkich. Był upał, lekkie i średnie południowe wiatry bryzowe oraz emocje regat. Trasa laserów była rozmieszczona w najdalszym zakamarku jeziora u źródła rzeki Św. Wawrzyńca, także o ściganiu na ‘morzu’ nie było mowy. Prąd, zmienny wiatr, przeciwnicy i odkrywanie siebie samego to wyzwania, z którymi musieli zmierzyć się uczestnicy. Dla Magdy to były pierwsze zawody od 2 lat w tak specyficznym miejscu bez morskiej fali i wymagających wiatrów, bo w takich warunkach czuje się coraz pewniej. Zaczęła regaty ostrożnie i po dwóch dniach była 4. W każdym wyścigu nadrabiała, a to ważna umiejętność świadcząca pozytywnie o zawodniku. Jej mocną stroną, która wyeksponowała się w tych regatach to kursy pełne. Świetnie potrafiła wyczuć wiatr, ustawić grota dostosowując do tego rozkołys łódki i pracę sterem. Z każdym dniem jednak dojrzewała do medalu i jej żeglowanie na halsówkach było coraz mniej ryzykowne, a bardziej przemyślane. Prognoza jaką odczytaliśmy 5 dnia regat nie dawała dużych szans na rozegranie wyścigów ostatniego 6 dnia, dlatego środa była tym najważniejszym, w którym rozegrano 3 biegi. Tego dnia stoczyła jedną z najcięższych walk w swojej karierze z Włoszką Francescą Bergamo o brązowy medal. Walka trwa 8 godzin. Pierwszy wyścig Magda z nią wygrała finiszując na 2 miejscu, Włoszka na 6. W drugim jej rywalka prowadziła bieg od górnego znaku do mety. Magda goniła i finiszowała na 3. Pierwsze dwa biegi odbyły się w najsilniejszym wietrze podczas mistrzostw do 14 węzłów. W tym momencie był 1pkt straty do Włoszki i jeszcze jeden wyścig. Przez falstarty chłopców zrobiło się już bardzo późno i wiatr osłabł już do 7-8 węzłów. Jak nic musiał wyjść ten jeden super bieg w słabym wietrze. Nigdzie indziej jak na mistrzostwach musi zaskoczyć. Jak zwykle zaczęło się nerwowo. Magda zameldowała się około 20 na górnym znaku, ale Włoszka tylko 4 miejsca przed nią. Zaczęła się walka o odrabianie strat, dopadnięcie i wyprzedzenie rywalki. Świetny kolejny pełny i druga halsówka w wykonaniu Magdy, która wchodzi na górny znak 10, a Włoszka 5 miejsc za nią. Nie oddaje już przewagi. Drugie okrążenie jest jej i wszystko pod kontrolą. Na mecie ulga i ogromna satysfakcja, bo przecież jutro 30 węzłów, a jak będą wyścigi to i tak jej warunki. Ostatniego dnia przywiało ponad 30 węzłów i o godzinie 12 było już AP nad A. Magda ma brąz i lwie serce.